Dodano: 2008-04-24 19:18
Ja także należe do większych zwolenników napisów niż lektora.
Choć, jak już wyżej wspomniano, w sytuacji kiedy mam zamiar po męczącym dniu zwyczajnie się odmóżdżyć przed odbiornikiem, to wolę by nie kazano mi wytężać wzroku i skupiać się na napisach - wtedy lektor ma przewagę, ale nigdy, nidgy...NIDGY więcej lektora-Rosjanina-beznamiętnie usiłującego mówić poprawnie po polsku - na filmie nijak się wtedy nie można skoncentrować (pomijając fakt, ze po kwadransie człowiek jest zmęczony jak po maratonie na rzecz chorych na serce), bo aż w uszy kłuje...brrrr
Za dubbing'ami także nie przepadam - wyjątkiem są kreskówki, do których poważnie brzmiący, niski głos lektora zwyczajnie mi nie pasuje.
"...większość śpi nadal, przez sen się uśmiecha, a kto się zbudzi nie wierzy w przebudzenie. Krzyk w wytłumionych salach nie zna echa, na rusztach łóżek milczy przerażenie" [img:672c732866]http://www.avatary.ork.pl/avatary/3095.gif[/img:672c732866]
Dodano: 2008-04-24 19:37
Nie lubię niskich chrapiących głosów lektorów. Z badań wynikło, że są one przypisywane męzczyznom atrakcyjnym seksualnie, ja do ich zwolennikow jednak nie naleze.
Dodano: 2008-04-24 20:12
Lubie napisy nie ważne czy sie zamierzam uczyć danego języka czy nie. Lektor psuje klimat. W takich krajach jak Niemcy czy Włochy iśc do kina to horror:
"Alles fährt fort, wie ich vorausgesehen habe"
albo
"Usi la forza, Luke"
W innych komedia:
"Ja sem tvoi tatinek, Luku"

Life is complex: it has both real and imaginary components
Dodano: 2008-04-24 20:43
Ja mam zboczenie zawodowe :wink: Zamiast skupić się na akcji filmu, œledzę napisy, lub słucham lektora i przeklinam nieudolne tłumaczenie :twisted:
Dodano: 2008-04-24 23:40
| SCHWEIGENDE napisał(a): |
| Ja mam zboczenie zawodowe :wink: Zamiast skupić się na akcji filmu, œledzę napisy, lub słucham lektora i przeklinam nieudolne tłumaczenie :twisted: |
a to też mi się zdaża 8) jeszcze na dodatek obczajam akcenty aktorów hehehe ale tak to już się ma nawalone po mózgu poprzez szkoły wyższe 8)
Dodano: 2008-04-25 00:07
Też optuje za żadnym z obydwu, ale wolę już napisy, bo mam tendencję do przypisywania przeczytane teksty głosom aktorów które słyszę, albo z drugiej strony tak jak Schwei (Heej [: ) przeklinam debilnie użyte słowa lub kompletny brak racjonalności.
"Crudelius est quam mori semper timere mortem." ''Primus in orbe deos fecit timor!!!!'' "Si vis pacem, para bellum." "Bellum omnia contra omnes" "Que sera, sera''
Dodano: 2008-04-25 00:38
| Kingu napisał(a): |
| Też optuje za żadnym z obydwu, ale wolę już napisy, bo mam tendencję do przypisywania przeczytane teksty głosom aktorów które słyszę, albo z drugiej strony tak jak Schwei (Heej [: ) przeklinam debilnie użyte słowa lub kompletny brak racjonalności. |
Hej Smoczuś :*
Dodano: 2008-04-25 00:40
| Paskievicz napisał(a): |
| [quote:3882fd595f="SCHWEIGENDE"]Ja mam zboczenie zawodowe :wink: Zamiast skupić się na akcji filmu, œledzę napisy, lub słucham lektora i przeklinam nieudolne tłumaczenie :twisted: |
a to też mi się zdaża 8) jeszcze na dodatek obczajam akcenty aktorów hehehe ale tak to już się ma nawalone po mózgu poprzez szkoły wyższe 8)[/quote:3882fd595f]
Witam w klubie zboczków :lol:
Przepraszam za dwa posty.
Dodano: 2008-04-25 20:18
No tak. niemiecki dubbing jest fatalny ! I do tego nawet lektora nie ma, tylko podkładają głos ! calosc wychodzi komicznie..
Dodano: 2008-04-25 20:51
Hmmm... jeśli film jest w języku, który rozumiem, to żadne z dwojga. :)
Jeśli nie - wtedy zdecydowanie napisy. Przypasowanie: głos-aktor zdecydowanie lepsze jest niż gdy wszyscy 'mówią' tym samym (często po n-ty raz słyszanym) głosem...
Prawdziwa siła człowieka tkwi nie w uniesieniach, lecz w niewzruszonym spokoju.
Dodano: 2008-04-30 13:07
A co powiecie o dablingu?
Czasami warto uciec od zycia...
Dodano: 2008-04-30 15:47
w moim przypadku nie podlega dyskusji tylko i wyłącznie napisy :D
Drink And Join Me In Eternal Life Desire You Turn Me On Your Blood My Ecstasy
Dodano: 2008-05-31 21:18
Wszystko zależy od lektora. Jeśli ma monotonny głos, to często psuje cały film - w takim wypadku dobrym rozwiązaniem są napisy.
"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi
Dodano: 2008-06-05 09:08
| Wampgirl napisał(a): |
| Wszystko zależy od lektora. Jeśli ma monotonny głos, to często psuje cały film - w takim wypadku dobrym rozwiązaniem są napisy. |
A zwykle maja monotonne glosy. Wole napisy. Przy okazji cos tam sie zawsze naucze z angielskiego wtedy.
Cel uświęca srodki.
Dodano: 2008-06-05 10:02
Dubbing - tak, ale tylko i wyłącznie w bajkach
Ew. w głupich niemieckich komediach (vide "Kosmiczne Jaja: Zemsta świrów")
Lektor vs napisy - zdecydowanie napisy. Lektor zbyt często pomija dość duże fragmenty dialogów...
Napisy to głównie do filmów w językach których nie rozumiem.. No i do seriali
Choć ostatnio bardzo się wkurzam widząc debilne tłumaczenia.. Siedzę i poprawiam całe linijki dialogów...
Dodano: 2008-06-05 14:11
Zdecydowanie napisy.
Lektora toleruje tylko w przypadku filmow w TV, ktore ogladam z nudow.
Dubbing- to juz zalezy od filmu i wykonania samego dubbingu. Chetniej widzny w komediach(np Asterix i Obelix misja kleopatra, albo But Manitou- świetny dubbing). Poważne, lub nawet średnio poważne produkcje wolę oglądać z oryginalną ścieżką dźwiękową.
Dodano: 2008-06-05 15:11
Napisy to jest to :) Tyczy się to kina. W TV dubbingowi mówię stanowcze nie, wolę lektora.
Co Cię nie zabije to Cię wzmocni. Zbliżam się ku nieśmiertelności.
Dodano: 2008-06-05 23:17
w filmach: napisy
w kabaretach/programach rozrywkowych : napisy
w filmach animowanych (kinowych): dubbing
w filmach animowanych (serialach) : lektor
w filmach przyrodniczych i dokumentalnych: lektor
Dodano: 2008-06-12 08:27
| Kirie napisał(a): |
| W TV dubbingowi mówię stanowcze nie, wolę lektora. |
Wedlug mnie podstawiane glosy sa czasami nie dopasowane.
Czasami warto uciec od zycia...
Dodano: 2008-06-12 18:11
nie sa dopasowane? sa tragiczne hehe choc w naruto udal sie dubbing 
Dodano: 2008-06-12 20:56
| NorwegianWinter napisał(a): |
| nie sa dopasowane? sa tragiczne hehe |
Właśnie to samo chciałam napisać :D Jest żałosny, śmieszny, nie oddaje charakteru postaci... brr! Chociaż i tak najgorszy jest jak dla mnie niemiecki dubbing filmów i seriali
Długo nie mogłam się też pozbierać po francuskich dubbingach do kilku serii anime gdzie kobiety miały męskie głosy i na odwrót :lol: Porażka!
Co Cię nie zabije to Cię wzmocni. Zbliżam się ku nieśmiertelności.
Dodano: 2008-06-13 10:27
ja anime sciagam tylko w orginalnym jezyku(japonski, chinski)
Dodano: 2008-06-13 10:49
Ja te francuskojęzyczne oglądałam w TV :) Albo na VHSach, ech, stare dobre czasy...
Wtedy jeszcze nikt nie śnił o torrentach :lol:
Co Cię nie zabije to Cię wzmocni. Zbliżam się ku nieśmiertelności.
Dodano: 2008-06-13 12:42
Niema to jak oryginalne filmy.
Czasami warto uciec od zycia...
Re: Lektor vs napisy Dodano: 2009-06-15 08:14
| Stary_Zgred napisał(a): |
| Co wolicie? |
Tylko i wyłącznie napisy. Próbowaliście obejrzeć 'Dextera' z TVN-owskim lektorem? Tragiczne tłumaczenie. :roll:
'Jeśli czujesz się jak śmieć, to wszystko wygląda jak śmieć.'